Dlaczego nie można trzymać samotnego szczurka

Bardzo ważne jest, aby nasz szczurzy przyjaciel miał jeszcze jednego kolegę – innego szczurka. Jest to wymagane do prawidłowego rozwoju fizycznego i psychicznego naszego zwierzaka. Niestety wiele osób nie zdaje sobie sprawę jak ważne jest, aby szczurki żyły w stadzie.

Szczur to zwierzę stadne

Bardzo ważna kwestia. Niestety nie możemy oszukiwać natury, więc powinniśmy się przystosować do istniejących już praw. Szczurki zawsze żyły i powinny żyć w stadzie. Niestety większość osób, które mają w domu szczurki nie może sobie pozwolić na 10 sztuk. Na szczęście na dwa szczurki zawsze znajdzie się miejsce. Liczba ta jest minimalną dozwoloną podczas trzymania szczurka w domu. Dlatego tak ważne jest, żeby nasz pierwszy szczurek miał przynajmniej jednego kolegę. Zasada jest taka, że jak nie jesteśmy w stanie mieć dwóch szczurków, to nie powinniśmy ich mieć wcale. Drugą sprawą jest to, że dla nas różnica jest praktycznie żadna. W grę wchodzą praktycznie te same pieniądze. Klatka jest jedna, podłoże też, tylko karma trochę szybciej się kończy. Ale dla naszego szczurzego przyjaciela różnica jest ogromna! Szczurek z przyjacielem, to szczurek szczęśliwy!

Człowiek szczurem nie jest

Choćbyśmy bawili się ze szczurkiem 24h na dobę, to nie zastąpimy mu drugiego szczura. Człowiek nigdy nie będzie w stanie zachowywać się jak gryzoń i zaspokoić potrzeb naszego zwierzaka. Szczurek nie pogada sobie z nami, nie poliże nas pod ogonkiem (ani my jego), nie poiska sierści, nie pobije się w nocy, czy nie zabierze nam jedzonka po to, byśmy się z nim bawili. Po prostu nie ma takiej możliwości. Tak samo jak nasz szczurek nie będzie nigdy naszym najlepszym przyjacielem, który pocieszy nas w ciężkich chwilach, tak my nie zastąpimy mu drugiego szczurka.

Dwa szczurki, to szczęśliwe szczurki

Nie dość, że szczury są bardzo inteligentne, to jeszcze mają bardzo rozwiniętą osobowość. Każdy szczur jest inny, jeden jest bardziej ciekawski, drugi rozsądny, inny znowu zadziorny. Wadą tego jest fakt, że szczurki bardzo łatwo popadają w depresję. Może się to niektórym wydawać śmieszne, ale wcale takie nie jest. Szczurek, który ma depresję potrafi nic nie jeść, nie pić, wyrywać sobie sierść. Najczęściej jest bardzo osowiały, siedzi całe dnie i noce w domku, nie chce z przebywać z człowiekiem, a z czasem zaczyna zmieniać się w agresora. Wtedy nawet dominacja nie pomaga. Wszystkie te objawy wskazują na brak towarzystwa. Gryzonie te mają raczej nocny tryb życia, więc powinny bawić się gdy mu już śpimy, niestety same raczej nie są w stanie zorganizować sobie czasu…

Dwa szczury albo wcale

Tak jak napisałem wcześniej. Jeśli ktoś nie jest na tyle odpowiedzialnym, żeby przygarnąć dwa szczurki, nie powinien mieć żadnego. Dwa gryzonie, to wbrew pozorom nie jest większy problem, niż jeden, wręcz przeciwnie. Jeden zwierzak jest czasami „niereformowalny”, ciężko się oswaja, nie chce przychodzić do człowieka boi się i siedzi całe dnie w domku. Dwa szczurki są dużo bardziej przyjacielskie, ciekawskie i odważne. Jeden „namawia” drugiego do kontaktu z człowiekiem. Każdy kto miał jednego, a potem przygarnął drugiego to potwierdzi. Nie zmienimy tego, więc od razu warto zaoszczędzić naszemu przyjacielowi cierpienia psychicznego. Będzie to dobre zarówno dla niego, jak i dla nas.

Dwa szczurki, to większe zainteresowanie człowiekiem

Sporo osób myśli, że jak dokupi szczurasowi przyjaciela, to ten nie będzie się już nami interesował. Wbrew pozorom jest całkowicie odwrotnie. Bardzo często dopiero po dostarczeniu naszemu zwierzakowi szczurzego przyjaciela, ten zaczyna się nami interesować. Na pewno nie będzie tak, że będą się zajmować tylko sobą, potwierdzi to każda osoba, która opiekuje się przynajmniej dwoma szczurkami. Zwierzaki te potrzebują zarówno kontaktu ze swoim gatunkiem, jak i z człowiekiem. Miziaki lubią się przytulać. W nocy bawią się między sobą a w dzień szukają przytulnej kieszeni swojego opiekuna, by tam w spokoju się przespać, lub być ciągle głaskane. One to uwielbiają i żaden szczur, czy nawet ich setka nie zastąpi im człowieka. W drugą stronę też to działa, więc człowiek i dwa szczury (lub więcej) to idealne połączenie. Mniejsza ilość, to niestety krzywda dla szczurów.

Przeczytaj również:

Może Ci się również spodoba

25 komentarzy

  1. Ewelina, naturalnie napisał(a):

    Witam ciepło wszystkich szczurzych Przyjaciół! Z doświadczenia wiem, że samotny szczurek popada w depresję – po śmierci Zenia Przecinek posmutniał i chował się w ciemny kąt, nie miał ochoty na figle. Przykro było patrzeć na ukochane stworzonko męczone depresją. Od dziś w naszym domu mieszka szczurek Józef – 8-tygodniowe maleństwo. Przecineczek od razu zainteresował się przybyszem. Szczurki przebywają w osobnych klatkach i jak tylko się przyzwyczają do siebie, zamieszkają razem.

    • _Brutus napisał(a):

      Dlatego napisałem ten, jakże ważny artykuł. Szczurki samotne, to szczurki nieszczęśliwe. Jeśli chcemy dla nich dobrze, musimy im zapewnić towarzystwo.

      Pozdrawiam szczurzych przyjaciół 😉

      • AGNIESZKA napisał(a):

        Witam wszystkich.
        Bardzo podoba mi się wasza strona lecz nie mogę się zgodzić z tematem,,DLACZEGO NIE MOŻNA TRZYMAć SAMOTNEGO SZCZURKA”.
        Osobiście miałam już 3 szczurki i dobrze sie czuły bedac same.
        Poprawdzie traktowały moja rodzine jako swoje stado. Codiennie czekały az wrócę do domu by moc sie zemna pobawic (popiescic). Gdy je drapałam delikatnie po plecach one odwdzieczały sie iskaniem i lizaniem. Gdy było im przyjemnie grzechotały zombkami i smiesznie podskakiwały im oczka . ZAWSZE wdrapywały mi sie na ramie by cos mi pogrzechotac do ucha. Zawsze kazdy z nich odganiał o de mnie mojego psa, by miec mne wyłocznie dla siebie. Te kochane zwierzaczki okazuja wieksza miłosc i zainteresowanie człowiekowi będac same .
        dziękuje

        • _Brutus napisał(a):

          Skąd możesz wiedzieć, czy szczurek okazuje większą miłość człowiekowi, gdy jest sam? Nie miałaś kilku szczurków, więc nie masz porównania. Człowiek nigdy nie zastąpi drugiego szczura. Nie poiskasz go w nocy, nie przytulisz się, gdy śpi w hamaku, po prostu nigdy nie zastąpisz drugiego szczura. Taka jest prawda i tego już po prostu nie zmienisz 😉 Na przyszłość pamiętaj – jeśli szczurki, to CO NAJMNIEJ dwa. Posłuchaj ludzi, którzy wiedzą lepiej. To nie jest moje prywatne zdanie – taka jest prawda.

  2. Czarek napisał(a):

    Siemka mam szczurka od 3 lat, no i bardzo chciałbym mieć 2 szczurki, ale boję się bo słyszałem że szybko się rozmnażają i z tąd pytanie czy mogę mieć np. 2 samiczki czy się zagryzą i czy jak będę miał samca i samicę to mogę mieć problem z powodu ich jakże licznego potomstwa. Z góry dzięki za odpowiedź. Miłych wakacji.

    • _Brutus napisał(a):

      Tak – szczury rozmnażają się bardzo szybko. Dlatego też nie trzyma się szczurów odmiennej płci razem. Nie powinno się ich nawet wypuszczać w tym samym momencie, jeśli trzymamy je w oddzielnych klatkach. Najlepszym wyjściem jest po prostu trzymanie szczurków tej samej płci. Nie martw się – nie zagryzą się. Oczywiście pierwsze spotkanie czasami bywa lekko niespokojne, ale po zapewnieniu odpowiednich warunków (np. „neutralny grunt”) wszystko powinno być ok. Moje samce też nie znały się od początku, zostały połączone jak już były dorosłe i nic złego się nie stało, a teraz chodzą wszędzie razem jak bracia bliźniacy 😉

  3. Kasia napisał(a):

    Hej, ja mam jedną Myszkę (tak ma na imie. Ma 1,5 roczku i juz od dawna chce kupic jej kolezanke, ale boje sie jak to zrobic, aby żadna z dziewczynek na poczatku znajomości nie ucierpiła ? Jak myślicie czy jest jakies ryzyko ?

    • _Brutus napisał(a):

      Ryzyko niestety istnieje, ale jeśli zapewnimy szczurkom możliwość poznania się na „neutralnym gruncie”, to wszystko powinno być ok. Oczekuj artykułu dotyczącego łączenia obcych sobie szczurów 😉

  4. Artur napisał(a):

    Witajcie,całe życie miałem świnki morskie. Do tej pory mam jedną. Około 2 miesięcy temu dostałem szczurka, bo koleżanka wyjeżdżała za granicę i nikt nie chciał go wziąc, a ja nie chciałem, żeby oddała go do zoologiczniego, bo kocham gryzonie i nie pozwoliłbym, by go rzucili dla węża. Obecnie mam świnkę samca i Szczurkę, są w oddzielnych klatkach, ale na wybiegu, szczurka włazi pod nią ,a ta ją liże, mam nadzieję, że nie muszę dokupować jej koleżanki, jak bawi się ze świnką?

    • _Brutus napisał(a):

      Dobrze, że ma się z kim bawić, ale ja jednak przygarnąłbym jej przyjaciółkę do klatki. Dwa szczurki, to jednak co innego niż szczurek i świnka morska 😉 Myślę, że szczurek ze szczurkiem dogada się lepiej, niż z jakimś innym gryzoniem.

  5. Anna napisał(a):

    Witam
    Moim pierwszym szczurkiem zaopiekowałam się przez przypadek. Wtedy jeszcze nic o szczurkach nie wiedziałam. Po części traktowałam go jak psa – przebywał ze mną prawie przez cały czas, byliśmy nierozłączni – do klatki szedł tylko wieczorem – a po całodziennych wrażeniach przesypiał w niej całą noc.Były to czasy, kiedy internet nie był jeszcze tak rozpowszechniony a fora miłośników ogonków prawie w ogóle nie istniały. Nie wiedziałam co to zbilansowana karma – Muminek dostawał prawie tylko ziarno a do jego ulubionych „potraw” należały gotowane ziemniaki i o zgrozo…. chleb z masłem.O tym, że szczurki najlepiej trzymać parami również nie miałam najmniejszego pojęcia. Stwierdzam jednak, że Muminek był szczęśliwy – oglądając telewizję,leżał wtulony w zagłębienie mojej szyi skrobiąc ząbkami i pulsując oczkami, kiedy drapałam go po grzbiecie. Kiedy się uczyłam leżał na kolanach, uwielbiał chodzić na spacery obserwując otoczenie ze specjalnie dla niego zrobionej saszetki ( nigdy nie nauczył się siedzieć na ramieniu). Przeżył ponad 4 lata…. umarł cicho i spokojnie na moich kolanach …………………..
    Od tego czasu minęło 19 lat a w moim życiu ciągle jest szczurek. Idąc za przykładem bardziej doświadczonych ode mnie hodowców, następnym razem zakupiłam 2 szczurki – owszem były miłe i pocieszne ale tak silnej więzi jak Muminek nigdy ze mną nie nawiązały – uważałam,że to kwestia charakteru szczurków. Kiedy odeszły a ja zdecydowałam się na kolejne ogonki – również zakupiłam parkę (z tego samego miotu)- wtedy stała się rzecz dziwna – Jeden z nich – Bąbelek – tak się do mnie przywiązał, że nie tolerował drugiego – Pulpeta – w mojej obecności – to była ciągła walka między nimi, o to kto pierwszy skoczy na kolana, kogo pierwszego podrapię…..wkrótce Pulpetem zaopiekowała się moja przyjaciółka. Od tego czasu zawsze mam tylko jednego szczurka…..
    Nie chcę powiedzieć,że zwolennicy trzymania wielu szczurków się mylą – zapewne macie bardzo dużo racji – pragnę tylko abyście nie deprecjonowali miłośników pojedynczych ogonków. Wszystko zależy od podejścia właściciela. Trzeba poświęcić takiemu szczurkowi bardzo dużo czasu – nie 2-3 godziny dziennie – taki jedynak musi czuć się częścią ludzkiej społeczności a zatem przebywać w niej prawie cały czas. Nigdy nie traktuje swoich szczurków tylko jak szczurki – są dla mnie czymś znacznie więcej i one to czują …..
    Pozdrawiam wszystkich miłośników szczurków 🙂

    • _Brutus napisał(a):

      Najważniejsze, żeby szczurki były szczęśliwe. Problemem pojedynczego szczurka jest właśnie to, że człowiek nie spędzi z nim 24h na dobę…

    • anka napisał(a):

      Ja odkupiam dwie szczurki od „hodowcy na karmę”. Wystraszone i nieprzyzwyczajone do człowieka ośmiotygodniowe siostry. Skadi (bardziej odważna i ciekawska, po prawie roku zmagań w końcu zaczęła wychodzić z klatki na rękę) i Zocha (biała = ślepa, dzika, terminator – z budowy i siły nacisku szczęki :-)).
      Skadi odeszła 2 miesiące po swoich pierwszych urodzinach przez nowotwór nerki, a Zocha została sama. Obserwowaliśmy ją niemal 24/7 przez 2 tygodnie i co się okazało…? Zaczęła częściej wychodzić z domku, rozrabiać z maskotkami, upominać się o smakołyki, nieznacznie przybrała na wadze. Spodziewaliśmy się, że sama i taka wystraszona, w końcu zapadnie na depresję, a tu niespodzianka – zaczęła wychodzić z klatki, biegać po stopach w czasie sprzątania… Mam wrażenie, że w towarzystwie Skadi nie mogła się „rozwinąć” i zawsze lądowała na grzbiecie. Teraz wygląda, jakby cieszyła się, że ma klatkę i domki tylko dla siebie. Od niedawna przerywa dzienną drzemkę, żeby sprawdzić, kto wrócił z pracy, albo co dobrego jej przyniósł.
      Wygląda więc na to, że nie wszystkie same szczurki cierpią przez samotność.

      • _Brutus napisał(a):

        Szczurki jak ludzie – mają swoje charaktery (a czasami charakterki). Nie zapominajmy jednak, że to zwierzęta stadne i powinniśmy dbać o to, żeby czuły się dobrze. Pozdrawiam

  6. Pamela napisał(a):

    A ja też się nie mogę do końca z tym zgodzić, że samotne szczurki to smutne szczurki. Na samym początku miałam dwa, były szczęśliwe i fajnie, teraz mam jednego i zachowuje się równie szczęśliwie co tamta dwójka. Bardzo często „szarpiemy” się to o orzeszka to o pestkę z dyni, „bijemy się i walczymy o terytorium” z miśkiem 😀 tzn on mnie podskubuje, ucieka i po chwili wrócić i znowu mnie podskubać 😀 i tak spędza ze mną całe wieczory. Nie zgodzę się też z faktem, że nie przytule się do niego w nocy:D otóż tu cię może zdziwię ale mój szczurek w nocy sam otwiera sobie drzwiczki zeskakuje na kanape, z kanapy na podłogę, potem na łóżko i kładzie się koło mnie na poduszce i tak śpimy:D on wtulony to w ramie to w brzuch czy plecy albo kark bo tak lubi a ja się przyzwyczaiłam nie ruszać w nocy na bardzo 😀 a Kiedy mnie w domu nie ma całą uwagę skupia na nim mój tato, który puszcza go po podłodze i bawi się z nim i liśćmi sałaty, z resztą tak samo jak moja mama 😀 Daeś jest cały czas w ruchu, cały czas się bawi, oczka mu się świecą i czuje się jak pełnoprawny członek rodziny 😀

    • _Brutus napisał(a):

      Świetnie słyszeć takie informacje! Gratulacje dla ciebie i rodziny. Takie zachowanie szczurka udowadnia, że lubi towarzystwo – nie ma go w klatce, więc wydostaje się by przebywać z ludźmi. Całe szczęście, że trafił na „kochającą rodzinę” 😉 Pozdrawiam i życzę szczęścia!

  7. Marta napisał(a):

    Bardzo fajny artykuł

  8. Anonim napisał(a):

    Czy mogłabym zrobić tak, że kupie jednego szczura zobaczę jak się zachowuje (czy dobrze się czuje samotny) jeżeli będzie smutny dokupie mu kolege a jak nie to zostawię samego+moja 5osobowa rodzina? Tego szczura co bym do tego dołączyła mam gdzie oddać w razie w 🙂

    • _Brutus napisał(a):

      Powinnaś wziąć od razu przynajmniej dwa szczurki. Są to zwierzęta stadne i nie można trzymać ich w pojedynkę. Dodatkowo nie jesteś w stanie obiektywnie określić, czy szczurek „czuje się dobrze sam”. Nie zapewnisz mu tylu zajęć i bliskości co inny szczurek.

  9. Aga napisał(a):

    Czy jak wezmą szczurka mając już jedną będą się gryźć ?

    • _Brutus napisał(a):

      Chciałbym powiedzieć, że nie ale prawdopodobnie jednak tak. Można temu zapobiec łącząc je na neutralnym terenie. Tzn np. na łóżku na którym wcześniej żadna z nich nie przebywała. Trzeba by też całkowicie wyczyścić i przearanżować klatkę, żeby twoja szczurka nie czuła się u siebie, bo będzie bronić „posiadłości” 😉

  10. Aga napisał(a):

    Dzięki otrzymanym poradą i twojej stronie teraz mam dwa kochające się szczurki 🙂

  11. Aga napisał(a):

    Hej mam pytanie od kilku miesięcy mam samiczkę nazywa się Lilka teraz chciałabym dokupić jej siostrzyczkę ale boję się że Lilka będzie ją gryźć co zrobić żeby tak n ie było jakieś rady ?

    • _Brutus napisał(a):

      Jest duża szansa, że szczurki będą na początku się gryzły. Też by Ci się nie podobało, gdyby do twojego mieszkania nagle wprowadziła się obca osoba 😉 Szczurki warto poznać ze sobą na neutralnym gruncie, czyli np. na łóżku w pokoju w którym nasz „stary” szczurek nigdy nie był. Ważne, żeby nie czuł się jak u siebie. Trzeba też porządnie posprzątać klatkę i przearanżować jej wystrój, żeby oba szczurki trafiły do nowego miejsca. Będzie dobrze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *